UWAGA NUREK!

 

Flaga "A" kodu sygnałowego -jak każdy wie- oznacza nurka pod wodą, konieczność wzmożonej ostrożności i obchodzenia jednostki raczącej taka flagę wywiesić - w bezpiecznej odległości. Zgodnie z aktualnymi przepisami żeglugowymi, każda jednostka, z której prowadzi się nurkowanie, ma obowiązek wywieszenia takiej flagi. Co ma zrobić płetwonurek nie związany z jakąkolwiek pływającą jednostką? Rzeczony przepis odpowiedzi na takie pytanie nie precyzuje.

Na całym - podkreślam - całym świecie (no oprócz naszych dawniej -głęboko - zaprzyjaźnionych sąsiadów) płetwonurkowie (ci myślący), stosują indywidualne boje asekuracyjne lub dekompresyjne. Jedne i drugie oznaczają, że w ich bezpośredniej bliskości znajduje się człowiek !. Bojki asekuracyjne, nadmuchiwane jak piłki plażowe, są zwykle ciągnione przez parę lub grupę płetwonurków. Maja jaskrawe kolory, najczęściej pomarańczowe lub czerwone, są w kształcie kuli lub cygara z maszcikiem z flagą "A" lub ... no właśnie ! z flagą, której nie znajdziecie nigdzie w polskim ustawodawstwie i piśmiennictwie - poza specjalistycznym nurkowym. Flaga oznaczająca płetwonurka to czerwony prostokąt z białym pasem po przekątnej. Jest to powszechnie na całym cywilizowanym świecie, przyjęty znak, szkoda tylko, że zupełnie nieznany w Polsce. I takie toto pływa sobie po powierzchni wody i ... kusi żeglarzy !.

Corocznie prowadzę kursy nurkowania na Mazurach północnych. Przynajmniej 3-4 razy w roku brać żeglarska wyciąga moich płetwonurków z wody, wiedziona ciekawością i niewiedzą. Wszystko byłoby dobrze, gdyby takie niespodziewane wyciągniecie nie stanowiło śmiertelnego zagrożenia dla płetwonurka !. zwykle po takim incydencie prowadzę rozmowy z ciekawskim sternikiem i słyszę, że: "on czegoś takiego nigdy nie widział". I ma rację, bo i gdzie ?!

Można by zadać pytanie: po co więc boje, skoro to niebezpieczne? Okazuje się, że wielokroć bardziej niebezpieczny jest niespodziewany kontakt płetwonurka z mieczem, kilem czy sterem żaglowej łódki lub windsurfingu. Motorówki są mniej niebezpieczne. Każdy, nawet młody adept kursu płetwonurkowania wie, że wzmacniający się pod wodą dźwięk oznacza zbliżający się obiekt. Wówczas nikt nie odważy się wynurzyć. Pod wodą bezpieczniej. Jachty i deski nie hałasują, nie wiadomo więc, czy są w pobliżu, czy ich nie ma.

Nurkowanie w Polsce dopiero od niedawna rozwija się tak dynamicznie. Jest nas coraz więcej, więc zwracajcie, proszę, uwagę na dmuchane bojeczki z flagą "A" lub "nurkową". Na końcu linki, po boją jest człowiek, który też - z innej strony niż ty kocha wodę.

Andrzej "Balon" Tarasiewicz

Mazurskie Centrum Nurkowe "Pro Aqua "

    

Stronę stworzyła firma  Informedia